-
Czwartek, 29 lipca 2010
-
Juz wiem, co sobie kupie, jak wroce do Warszawy. ^Sistermoon- bylas mi inspiracja. I postaram sie uzywac (nie do wieszania ubran)
-
Na pewne sprawy nie mam wplywu, ani sposobu, so- pieprzyc to. Slonce, wino, lawenda. O reszcie pomysle jutro. Albo wcale.
-
-
Środa, 28 lipca 2010
-
[blip] +1
-
Wlasciwie moglabym cale te dwa dni wrzucic sobie na soup.io. Jutro- Aix en Provence.
-
Mam dzis nastepujace problemy: ktora sukienka, ktore sandalki, ktora klimatyczna knajpka na ktory posilek.
-
[blip] spoko, uczestniczki zlotu potem zjadaja zwyciezczynie.
-
Sny takie, ze dziekuje, do widzenia. Podswiadomosc to suka. Ide w miasto na dobre sniadanie.
-
Po polnocy, drugie rozowe wino, sen nocy letniej in progress.
-
-
Wtorek, 27 lipca 2010
-
To ja teraz osobiscie sprawdze jak to jest z tym mostem w Avignon. (wieje cieply mocny wiatr, a lawenda rosnie przy drodze, jak trawa)
-
-
Niedziela, 25 lipca 2010
-
[blip] lubie to!
-
Kozia Gora. Przy drodze tablica "Palac na sprzedaz". Moglabym go sobie umeblowac w jednym z tych sklepow z antykami, neh?
-
Ale o co chodzi z tym trendem "trzy sklepy z antykami na jedna, ewidentnie biedna wies" w okolicach Koszalina?
-
Ostatnia noc na terenie Najjasniejszej Rzplitej. Wyjazd na bajkowe wakacje-bdb. Zostawianie zachwyconych dzieci u zachwyconych dziadkow- straszne.
-
[blip] bo to lokalne imprezy miejscowych Azjatow. B.halasliwe.
-
[blip] srsly?
-
-
Piątek, 23 lipca 2010
-
Bardzo dobrze sie zasypia przy swierszczach i strumyku. Z perspektywa Avignonu i winnic za kilka dni.
-
Gdybyscie slyszeli te swierszcze. A w ogrodzie jest tylna furtka wprost nad strumyk.
-
[blip] co mi z punktu przypomina bilboard po drodze do Wegorzewa: "Sushi z ryb mazurskich". I stupor.
-
Ale za to: jelonki- zero, kotki- zero. Bdb.
-
Raz moglibysmy odbyc droge tutaj bez przeszkod. Do celu dojechalam, piastujac na kolanach fragment podwozia.
-
Married to dr Jekyll, and mr Hyde.
-
...: "dalismy dupy z Euro." (bardzo chce juz na niemieckie autostrady, bardzo)
-
Polska jest narodem wybranym. So-koniec swiata milosiernie nastapi w przepowiadanym 2012, aby ustrzec Narod Wybrany przed kompromitacja w temacie...
-
-
Czwartek, 22 lipca 2010
-
"To bylo straszne!" mowi roztrzesiona Beata Kempa. "Zaczal krzyczec i uderzac reka w stół!". Posłanka Kempa - potworem z Loch Ness polskiego sezonu ogórkowego?
-
cytując klasyka: "no, kurwa, NIE SĄDZĘ":
-
mozolnie ryję bibliotekę, bo nie wiem, czy D'Ormessona dałam pod "D" czy pod "O". (kompletowanie lektur na wyjazd czynione już w lekkim stresie).
-
Grzeda w Blue City: facebook.com(s)
-
Kuzniar dzis dostarcza, mistrzowska forma, luv him.
-
Czy bedzie bardzo cliche jezeli zabiore rowniez "Pod sloncem Toskanii"?;)
-
Czasem nie mam sily być mila w komentarzach, how come.Ale i tak się hamuję. How come x2.
-
Oraz - w Prowansji też dają jeść, prawda?
-
Przewidujaco zrzucilam trzy kilo, bedzie miejsce na toskanskie wina i sery.
-
Rozzalona poslanka Kepma, ktorej dzienniarz mowi "ale pani ma tak gruba skore, ze sadzilem iz to pani nie ruszy" yay!
-
[blip] koszulke chce taka.
-
Bycie torfem ma swoje pozytywy, bede z tego pokolenia, ktore obejrzalo "Braveheart" zanim glowny aktor zaczal funkcjonowac jako "Bigasshole".
-
Dziś.
-
-
Środa, 21 lipca 2010
-
-
Logistyka przyjemnosci. Skomplikowana. Zacinam zęby.
-
[blip] o! ^siwa zmienila plany wakacyjne... popieram, tam jest super;)
-
[blip] chcialabym byc tak zorganizowana jak jestem robotna.
-
Albo jednak wezme dzinsy, bo w tamtej winnicy mozna tez jezdzic konno, o. (i tego sie trzymaj, tego)
-
[blip] +1
-
...Ja zaczynam myslec ze jednak bardziej lzy wylewane bez wdzieku i w niestosownych okolicznosciach. wiadomosci.gazeta.pl(s)
-
Podobno nic nie plami kobiety bardziej niż atrament...
-
Malutka kotka zostala zbiorowo uratowana. Jest juz po operacji oka, rozrabia, bawi sie i ma ponoc szalony apetyt:)
-
Czlonkowie komisji hazardowej sie poklocili, poslanka Kempa wybiegla z placzem. "I to wszystko dzieje sie w polskim sejmie, miedzy doroslymi ludzmi". Touche.
-
Okolicznosci w jakich mnie spotkala - ndst.
-

